GETBACK, get my money back! (Getback, oddawaj kasę!)


Opublikowano o


Getback

Pewnie zainteresuje Cię, że firma windykacyjna sama też może mieć potężne długi i gigantyczne problemy finansowe. Taka sytuacja spotkała firmę GETBACK, która w ostatnim roku zadebiutowała na giełdzie papierów wartościowych, oraz sprzedała indywidualnym inwestorom obligacje na łączną kwotę sięgającą prawie 2 mld zł.

“Get back” to znaczy “oddawaj”.

Windykator za zebrane pieniądze oczywiście miał kupować portfele wierzytelności i miał – zgodnie z zapewnieniami sprzedawców obligacji – świetnie na nich zarabiać. Jak widać jednak, Getback zarabia słabo i nie jest w stanie na bieżąco oddawać gwarantowanych części wniesionego przez inwestorów kapitału. Nawet debiut firmy na giełdzie wypadł blado w porównaniu do oczekiwań, jakie wiązali z nim analitycy i zapewne również sami inwestorzy. Firmie grozi upadłość. A inwestorzy będą mogli tylko wpadając w szał krzyczeć GETBACK, get my money back!

Co to znaczy dla dłużnika?

Oczywiście to jest problem, który na tym blogu nas najbardziej interesuje. Dla dłużnika może być to pocieszające.

Po pierwsze dlatego, że sprawiedliwość dziejowa odbywa się jeszcze na naszych oczach. Już słyszę te rozmowy telefoniczne ludzi dzwoniących do GETBACK’u o 6.00 rano, którzy w niewybrednych słowach domagają się zwrotu pieniędzy.

Po drugie, co najważniejsze, taki scenariusz może wiązać się tylko z dodatkowymi komplikacjami po stronie windykatora, z którymi będzie on musiał sobie radzić. Wyjściem dla GETBACKU będzie np. sprzedaż pakietów windykowanych wierzytelności kolejnym podmiotom – np. Bestowi, Krukowi, Lindorfowi, czy Kredyt Inkaso. I to te nowe firmy będą występowały o nakaz zapłaty do sądu.

Wierzytelności takie, które przymusowo, w sposób niezaplanowany będą sprzedawane mogą ulec przedawnieniu, dokumentacja może zostać zdekompletowana, może dojść do błędów przy dokonywanych cesjach. Wszystko to dłużnika stawia w jeszcze lepszej pozycji startowej do ewentualnego procesu sądowego i daje mocniejsze podstawy do przygotowania skutecznego sprzeciwu od nakazu zapłaty.

Podsumowując, życie się toczy, ktoś się cieszy ktoś płacze. Nastąpi pewnie tylko zamiana przy słuchawce telefonu. I ktoś inny tym razem zakrzyknie ODDAWAJ KASĘ!


Radosław Owczarkowski

Komentarze: Bądź pierwszy



Otrzymałeś Nakaz Zapłaty?

Sprawdź czy możesz uniknąć zapłaty długu

Skorzystaj z pomocy doświadczonych prawników

Zadzwoń 600 700 827


POMAGAMY FRANKOWICZOM






Facebook